Nowy prodiż świetnie piecze

Trochę się bałem nowej płyty The Prodigy „Always Outnumbered, Never Outgunned” i muszę się przyznać, że poznałem ją z empetrójek ściągniętych z sieci. Nasłuchałem się o zmianach w porównaniu z poprzednimi płytami, o odstawieniu reszty zespołu itd. i nie chciałem wydawać kupy kasy w ciemno.

Ale teraz już wiem, że płyta jest po prostu znakomita! Taka… punkowa bardziej. Świetnie się jej słucha, zwłaszcza GŁOŚNO! :)

Zasuwam do sklepu po płytkę.

BTW: Znacie jakieś godne polecenia internetowe sklepy muzyczne? Tanio i solidnie?

(NP: Prodigy — Wake Up Call)

Podobne wpisy:
  • Brak
  • Komentarze

    Zostaw komentarz




    Quicktags:

    Uwaga: Ten wpis dodałem ponad 5 lat(a) temu. Całkiem możliwe, że od tego czasu napisałem coś nowego związanego z tematem, który chcesz skomentować.