Firefox – co za kanał…

Zastanawiam się, czy to nadal jest moja ulubiona przeglądarka…. może zacząć rozglądać się za jakąć alternatywą?

Wszystko zaczęło się chyba od zmiany dopracowanej skórki Qute na paskudztwo jakim jest Winstripe (na dodatek w chwili zmiany baaaaardzo na to niegotowe). Zaraz potem okazało się, że do rzekomo „feature complete” wersji 0.9 zostanie wprowadzona cała garść nowych ficzerów – a jedynymi zmianami miały być tylko wzrost stabilności i szyckości przeglądarki połączony z wycięciem błędów.

Za to namieszali w interfejsie oferując osobne okna dla skórek i rozszerzeń (zamiast zakładek w ogólnych opcjach) i zacudowali ze składnią otwierającą dokument w nowym tabie.

Ale to nie wszystko! Zamiast stabilności i wycięcia błędów developerzy przygotowali użytkownikom niespodziankę: usunięcie przełącznika arkuszy stylów i na szczęscie nieudaną próbę wyrzucenia podglądu źródła. Najwyraźniej ich popieprzyło do końca!

Proponują łaskawie uzyskanie tych podstawowych dla przeglądarki funkcjonalności przez instalowanie dodatków. To jeszcze niech przeniosą do rozszerzeń bookmarki, renderowanie (X)HTML (i w osobnym rozszerzeniu obsługa CSS), wyświetlanie grafiki itd. A w podstawowym pakiecie niech zostanę błędy i ich cenne logo.

Nie wiecie, czy ktoś nie szykuje forka z drzewa Firefoksa?

(NP: Black Eyed Peas — Lets Get Retarded)

Może Ci się również spodoba