ShitStars i Matrix

Czy ktoś ma wtyki w radiach i tv muzycznych, i mógłby załatwić żeby nie grali tego szitu aż tak często? Nie dość, że dziewczynom nie najlepiej wychodzi to za co się wzięły, to jeszcze co pół godziny mam wątpliwą przyjemność obcowania z ich wypocinami… Brrrr!

===

W ramach odrabiania zalegości poświęciłem nockę na obejrzenie drugiej i trzeciej części „Matriksa”. Luuudzie! Co za lipa! Wybitnie miałkiej fabuły (którą miały zatuszować rozmaite wymyślności i „mądre” teksty, ale nie wyszło…) nie ratują nawet sceny walk, które były znakiem szczególnym „Matriksa” – tu są po prostu za długie i przekombinowane. Może gdyby „Rewolucje” i „Reaktywację” zlepić w jeden normalnej długości film to dałoby się to oglądać… Dobrze chociaż, że to brzydkie babsko zginęło… Ech… Zmarnowałem noc…

(NP: Norah Jones — Sunrise)

Może Ci się również spodoba

  • michalus

    Jak coś tak często grają w radiu i wszędzie wszyscy mówią że są świetni to normalny człowiek zaczyna coś podejrzewać. Promocja na całego. Znikną tak jak inne miernoty i sezonowe gwiazdy, nagle i ostatecznie.

    matrix 1, 2, 3, shrek 1, 2, klan 500, 501, 502, plebania 300, 301, 302 ;)

  • krzysz

    Jak zobaczyłem matrixa 2, to profilaktycznie od części trzeciej trzymałem się z daleka :)

  • da.killa

    Ja oglądałem trójkę, bo wiedziałem wcześniej, że Trinity ginie i chciałem to zobaczyć :)

  • sloniul

    Muszę Wam powiedzieć, że siostry bardzo lubię. Nie miałam tu (w Berlinie) za bardzo okazji posłuchać ich piosenek, ściągnęłam tylko dwie empetrójki. Ale tak się złożyło, że miałam przyjemność 7 lat temu brać udział w warsztatach, na których były i one. Uczyliśmy się śpiewać. I jak jedna albo druga z dziewczyn śpiewała solo to wszystkim szczęki opadały. One musiały mieć wtedy z 12-13 lat, jak sądzę. W każdym razie wyglądały dość dziecinnie. Ale otwierały usta i wszyscy milkli. Jedna sprawa, jaką muzykę tworzą, i to już ich decyzja, jak chcą się pokazać, a druga sprawa — one są po prostu dobre.

  • alloa

    Sloniul- ja też lubię Sistars.

    A co do Matrixa, to oglądałam tylko reaktywację i rzeczywiście chała.