format c: && d:/win98se/setup.exe

Do czwartej rano zamarudziłem na sprawą która miała zająć mi niecałą godzinkę. Zazwyczaj wyczyszczenie dysku i instalka świeżego Windows trwa niedużą chwilę, ale nie w tym przypadku…

Najpierw trzeba było zbackupować 9 giga muzyki, do tego 5 giga zwykłych filmów, poza tym 1,5 giga pornusów i tak z 10 mega doców. Wszyscy luserzy mają takie proporcje?

Niestety dysk był jakiś dziwny i kopiowanie trwało godzinami… A Windows uparcie pokazywał 1320632 minut do końca kopiowania. Na szczęście wyrobił się nieco szybciej. :) Sama instalka to oczywiście momencik, sterowniki itp też jak burza i kolejny bajerancki moment - wgrywamy wszystko z powrotem…

Na koniec taka refleksja: Dlaczego, jeżeli już się używa systemu z samobójczymi skłonnościami, nikt z luserów nie pomyśli, że warto założyć pacjentowi kaftanik bezpieczeństwa, żeby w amoku autodestrukcji nie poprzegryzał sobie żył? Po coś jednak powstają firewalle, antywirusy i czyściciele to dialerów i spyware, nieprawdaż? Lepiej jednak zapuścić system i potem szukać dobrej duszy, która pomoże wyjść na prostą. Tylko dlaczego zawsze trafia to na mnie? Przecież ja nawet Windows nie używam…

Podobne wpisy: Brak

Komentarze

3 komentarze do “format c: && d:/win98se/setup.exe”

  1. siwa, 19 lipca 2004 o 14:54. Permalink.

    Ja mam inne! Ja! I jestem dumna ze swoich Windowsów ;)

  2. da.killa, 19 lipca 2004 o 14:55. Permalink.

    Masz po prostu więcej doców? :)

  3. Patrys, 21 lipca 2004 o 15:16. Permalink.

    Ja z teog wszystkiego mam tylko muzykę. A system przywracam z obrazów partimage.

Zostaw komentarz




lub


Quicktags:

Uwaga: Ten wpis dodałem ponad 4 lat(a) temu. Całkiem możliwe, że od tego czasu napisałem coś nowego związanego z tematem, który chcesz skomentować.